niedziela, 15 marca 2015

Kucyki

Pierwsze koty za płoty. A w zasadzie pierwsze kucyki.
Na razie próbujemy Helkę przekonać, że wygląda cudownie, słodko, i ogólnie dobrze. Na razie próby spełzają na niczym i żywot kucyków trwa mniej więcej 13 i pół sekundy zanim wszędobylskie rączki Helki ściągną gumki z włosów.
Ale nie poddajemy się i będziemy walczyć o dłuższe życie kucyków.
Bo chyba warto, nie?

środa, 11 marca 2015

Dobrze mi tak

Zdarzyło mi się wczoraj wyjść na spacer. Normalnie taki, że chodziłem tu i tam lekko bez celu, ale za to z młodszą połową dzieci.
Do cna wykorzystałem pogodę, pierwszy raz w tym roku taką ewidentnie wiosenną, i zabrałem Helkę z Dosią do parku.
Franek tymczasem wspólnie z mamą zwiedzał swoją szkołę w ramach wywiadówki, a Zuzka dzielnie przygotowywała się do wystawienia "Piotrusia Pana" w szkole teatralnej.
A ja z młodziakami łapiąc ostatnie promienie zachodzącego słońca (ależ to pompatycznie brzmi) pobawiłem się z Helką na placu zabaw a potem obszedłem park dookoła.
I właśnie tak idąc ze śpiącą Dosią i gadającą po swojemu Helką taka myśl mnie naszła, że w życiu bym się nie spodziewał, że takie fajne życie będę miał.
Bo przecież dzieci zdrowe (już), i zdolne do tego. Franek ze szkoły właśnie przyniósł test napisany na 100%, Zuzka deklamuje, śpiewa i tańczy, a do tego uczy się wyśmienicie, Helka dokazuje aż miło i uśmiech nie schodzi z jej buziaka, a Dośka po trzech miesiącach swojego życia jest słodka, kochana i "chowa się doskonale". A do tego mam fajną i miłą żonę, którą kocham ze wzajemnością i z którą uwielbiam spędzać czas. Dodać do tego wszystkiego stabilną pracę, dach nad głową i jakieś pomniejsze plusy typu samochód i inne takie, a obrazek układa się w życie niemal idealne.
Da się żyć, ludzie, da się żyć :)

poniedziałek, 9 marca 2015

Chohelka.

 Helka ma angine i siedzę z maluchami w domu, choć słowo użyte tu "siedzę" jest dalece nieadekwatne do tego co robię.
Na zdjęciu jestem w domu a jakoby mnie nie było, starszaki Mnie zapoduszkowaly choć tak na serio, fajnie było tak się schować......

Pracujemy usilnie nad poprawą zdrowia Chorej Helki - chohelki, co by noce były przespane i w konsekwencji domostwo wróciło na odpowiednie tory normalności...

Mam nadzieję, że czytelnicy zdrowi....